Zadałem "sztinie" (sztin - skrót od "sztuczna inteligencja") pytanie o oszacowanie, ile energii może zużyć potężny superkomputer LUMI w Finlandii do obliczenia energii stanu przejściowego reakcji SN2 anionu hydroksylowego z bromometanem (jedna cząsteczka OH- i jedna cząsteczka CH3Br). Poprosiłem o założenie, że komputer stosuje wysokiej klasy metodę DFT. Otrzymałem odpowiedź, że jest to około 2.53x106 dżuli.
Ciekawe, gdyż sama reakcja wymaga dostarczenia 6.95x10-20 dżula do osiągnięcia stanu przejściowego. Sztin mi podpowiedziała, że komputer zużywa do obliczenia energii reakcji dwóch cząsteczek odpowiadający około 60 molom tej substancji. Stosunek energii zużywanej przez LUMI do energii obliczanej wynosi 3.63x1025. Jest to olbrzymi, gigantyczny stosunek! Chciałoby się powiedzieć - cóż za marnotrawstwo energii!
Aby obliczyć maciupeńkie (albo jeszcze mniejsze) energie mikroświata zużywa się olbrzymich ilości energii w makroświecie. Bardzo niepokojące odkrycie.
Uważam, że tak nie powinno być. Teoria, która wymusza stosowanie gigantycznych narzędzi wamakroświecie, które żrą energię, do obliczania właściwości nanoświata nie może być tą teorią końcową. Musi powstać jakaś teoria sprawniejsza, przynajmniej energetycznie sprawniejsza. To mnie napawa nadzieją!